Przepisy

Racjonalne wydawanie pieniędzy, życzeniem podatników.

Tam gdzie chodzi o pieniądze, a szczególnie pieniądze podatników należy wykazywać daleko idącą ostrożność i dbałość o ich wykorzystywanie, celowe i uzasadnione.

Najbogatsze kraje robią to już od wielu lat i może dlatego są bogate.
Inspiracją do tego artykułu są ogromne koszty ponoszone przez Polskę w związku ze zwalczaniem ptasiej grypy, Salmonelli, ASF, prowadzenie badań w kierunku BSE, a także ,,zamrożenie” pieniędzy zainwestowanych w niewykorzystaną w pełni diagnostykę weterynaryjną.

  1. Rozpocznę od BSE – Polska jak przekazano jest krajem o znikomym ryzyku BSE a to oznacza, że nie musimy badać bydła kierowanego do uboju.

Niemcy w takiej samej sytuacji ponad dwa lata temu odstąpili od badania natychmiast, ponieważ uznali, że szkoda pieniędzy.
W Polsce badania będziemy prowadzili do końca roku tylko jako podatnik nie rozumiem, dlaczego?
Status kraju o niskim ryzyku BSE jak oficjalnie zakomunikowano uzyskaliśmy w maju, od maja do końca grudnia jest kilka miesięcy tzn. że w tym okresie będziemy ponosili koszty związane z  zakupem testów, pracą ludzi pobierających, dowożących i badających próby, kosztami transportu prób do laboratorium i dodatkowo ograniczamy przedsiębiorstwa, którzy nie mogą wprowadzić mięsa do obrotu do momentu uzyskania wyników badania.

Podsumowując generujemy nieuzasadnione koszty i utrudniamy konkurowanie rodzimym podmiotom z podmiotami innych krajów UE.

  1. Grypa, Salmonella, ASF – koszty prowadzenia badania, zwalczanie, odszkodowania ponosi budżet państwa czyli podatnicy.

U sąsiadów istnieją Tierseuchenkasse czyli Kasy Chorób Zakaźnych Zwierząt. Hodowcy wpłacają składki zależne od pogłowia posiadanych zwierząt i z tych pieniędzy plus dodatki powiatu lub landu prowadzone są badania diagnostyczne np. białaczka, bruceloza, wdrażane są programy np. BVD czy Aujeszky, a także zwalczane są określone jednostki np. ASF czy pryszczyca.

O takich systemach mówi się od 1997r, kiedy przedstawił to po raz pierwszy w Polsce na konferencji w Legnicy Dr F. J. Pauels dzieląc się doświadczeniami w Bawarii, w 2014 r we Wrocławiu Dr. Falk Salchert przedstawił rozwiązania w Sachsen Anhalt.
W 16 landach niemieckich funkcjonują od wielu lat kasy chorób zakaźnych zwierząt i jak na razie nikt nie narzeka, wprost przeciwnie realizuje się szereg programów np. BVD, BHV1 o których w Polsce dyskutujemy od lat, a jak nas ,, przycisną” w handlu czy eksporcie to podobnie jak z Aujeszky zrobimy to znów z budżetu za ogromne pieniądze.

  1. Laboratoria regionalne czyli Zakłady Higieny Weterynaryjnej zgodnie z założeniami powinny realizować zadania związane z diagnostyką chorób zakaźnych zwierząt, badaniem żywności, pasz czyli zajmować się zadaniami ustawowymi Inspekcji Weterynaryjnej. Do tego są przygotowane kadrowo, zaopatrzone w odpowiedni sprzęt i posiadają kredytowane metody. Zakres jest bardzo szeroki, ale w paru obszarach niewykorzystany pomimo zainwestowania dużych pieniędzy w sprzęt laboratoryjny, zakup odczynników i testów, przeszkolenie personelu i utrzymywanie akredytacji.

Na razie niektóre kierunki badań są zmonopolizowane.
Mam wątpliwości czy jest to racjonalne  w aspekcie ekonomicznym, merytorycznym a także bezpieczeństwa Państwa.
Podsumowując opisane trzy punkty, można zadać pytanie czy nie należy zmienić podejścia do wydawania pieniędzy podatników uwzględniając interes Skarbu Państwa..