Od afery z zafałszowaniem koniną produktów wołowych upłynęło parę miesięcy. Przeprowadzone badania jednoznacznie potwierdziły stosowanie nielegalnych praktyk . Należy jednak odróżnić zafałszowanie od zagrożenia zdrowia konsumentów.

Taka sytuacja ma miejsce w przypadku kiedy w mięsie końskim będą niedozwolone substancje pozostałości po leczeniu np. fenylobutazon.Obecność fenylobutazonu stwierdzono w pojedynczych przypadkach i dlatego Państwa członkowskie będą prowadziły monitoring w tym kierunku od kwietnia do czerwca 2014r.Problem nielegalnego stosowania leków czy braku zachowania karencji istnieje nikogo nie trzeba przekonywać.
Mało tego pojawiają się leki jak np. chloramfenikol od wielu lat zakazane.Zmiany dotyczące ivermektyny stosowanej do zwalczania pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych sugeruje, że i w tym przypadku mogło dochodzić do zanieczyszczeń mięsa pozostałościami tego leku.
Do 24 czerwca 2014r zgodnie z rozporządzeniem 37/2010 maksymalny poziom pozostałości ivermektyny u ssaków przeznaczonych do produkcji żywności określany był w tłuszczu, wątrobie i nerkach.
Poziomy odpowiednio 100 µg/kg, 100 µg /kg , 30 µg/kg.Od 24 czerwca : ROZPORZĄDZENIE WYKONAWCZE KOMISJI (UE) NR 418/2014 z dnia 24 kwietnia 2014 r.  zmieniające, w odniesieniu do substancji iwermektyna, załącznik do rozporządzenia (UE) nr 37/2010 w sprawie substancji farmakologicznie czynnych i ich klasyfikacji w odniesieniu do maksymalnych limitów pozostałości w środkach spożywczych pochodzenia zwierzęcego ( Dz. Urz. L 124, str 19),wprowadza dodatkowo mięśnie jako element badania w kierunku ivermektyny i poziom jest ustalony taki jak w nerkach czyli 30g/kg.