Od 7 września 2021r czyli za dwa tygodnie zacznie obowiązywać przepis, na który hodowcy, producenci żywności i branża tzw. utylizacyjna czekała od ponad 20 lat.

Gremium naukowe już w 2007r ustaliło, że pasażowalne gąbczaste encefalopatie nie dotykają innych gatunków zwierząt niż przeżuwacze, tym bardziej ich produkty nie mogły stanowić zagrożenia dla ludzi.

EUREKA

O tym wiedzieli wszyscy zainteresowani wcześniej, zanim niż EFSA ( Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) to odkryła.

            Jednak w tzw. międzyczasie likwidowano stada świń czy drobiu, kiedy paszach stwierdzono obecność przetworzonego białka zwierzęcego  (pap – processed animal protein) a często w uzasadnieniach decyzji przywoływano nawet zagrożenie zdrowia ludzi.

Nagle po 20 latach udowadniania jakie to białko jest niebezpieczne, teraz się okazuje, że przetworzone białko zwierzęce jest nie tylko bezpieczne, ale stanowi istotną alternatywę dla importowanego do UE białka roślinnego.

Pojawiają się nawet argumenty o wyższości białka zwierzęcego nad białkiem roślinnym. Przecież wszyscy zainteresowani o tym wiedzą, grupa mędrców panelu naukowego wyważyła tylko otwarte drzwi, dając politykom, może nawet tym samym co zakaz wprowadzali, argument do jego uchylenia.

Podsumowując ,, byt a może bardzie pieniądz kształtuje świadomość” hasło wiecznie żywe bez względu na epokę.

Ktoś powie, ale to rozporządzenia wprowadza ograniczenia.

Owszem, dotyczą one skarmiania wewnątrzgatunkowego i wcale bym się nie zdziwił, kiedy za pewien czas EFSA uzna, że można białko stosować bez ograniczeń ponieważ jego wpływ na inspirowanie kanibalizmu jest znikome.

Od 7 września przetworzone białko zwierzęce będzie dopuszczone do żywienia zwierząt z pewnymi wyjątkami uwzględniającymi zakaz skarmiania wewnątrzgatunkowego.

Możliwość stosowania przetworzonego białka pozyskanego od określonych gatunków zwierząt oraz jego zastosowanie w żywieniu przedstawia bardzo czytelnie tabela  (rozporządzenie 2021/1372, str 17).

 

Zwierzęta gospodarskie, z których otrzymuje się przetworzone białko zwierzęce

Zwierzęta gospodarskie, do skarmiania których może być używane przetworzone białko zwierzęce

Owady gospodarskie

Zwierzęta akwakultury, zwierzęta futerkowe, świnie, drób

Świnie

Zwierzęta akwakultury, zwierzęta futerkowe, drób

Drób

Zwierzęta akwakultury, zwierzęta futerkowe, świnie

Owady gospodarskie i świnie

Zwierzęta akwakultury, zwierzęta futerkowe, drób

Owady gospodarskie i drób

Zwierzęta akwakultury, zwierzęta futerkowe, świnie

Świnie i drób

Zwierzęta akwakultury, zwierzęta futerkowe

Owady gospodarskie, świnie i drób

Zwierzęta akwakultury, zwierzęta futerkowe”

 

Oczywiście zwierzęta domowe nie są objęte ograniczeniami z prostego powodu – nie należą do zwierząt gospodarskich.

            Można krzyknąć hurra, ale nie w Polsce.

Dlaczego, ano dlatego, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest mało czujne i nie tylko przesypia bardzo ważne przepisy unijne, które weszły w życie w końcu 2019r i w kwietniu 2021, ale chyba nie zauważyło, że nadchodzi  bardzo ważny przepis, który może być szansą dla hodowców, co przy klęsce ptasiej grypy i ASF  powinno stanowić element ,, ładu dla rolnictwa”

Takie hasło słyszałem z ust Premiera.

W ramach tego hasła mają się znaleźć liczne pro rolnicze ustawy.

Jak na razie to odniosę się do niezmienionej ustawy o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, która penalizuje stosowanie przetworzonego białka w żywieniu zwierząt wykorzystywanych do produkcji żywności.

Oznacza to, że powiatowi lekarze weterynarii, będą zmuszenia karać rolników jak do tej pory i likwidować im stada jeżeli w żywieniu drobiu czy świń zastosują krzyżowo białko. Oczywiście rolnicy zrobią to zgodnie z prawem UE, ale w Polsce od pewnego czasu prawo krajowe jest ważniejsze niż prawo unijne. 

Obawiam się, że obecnie producenci pasz i żywności, a także ci pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej świadomi zmian prawnych są w kłopotliwej sytuacji.

Przepis dopuszczający stosowanie pap zawiera szereg obowiązków nałożonych na rzeźnie, zakłady rozbioru, przetwórnie, zakłady utylizacyjne oraz zakłady paszowe.

Sprawdzenie i wyegzekwowanie nałożonych wymagań spoczywa na Inspekcji Weterynaryjnej, ta ostatnia jednak nie tworzy prawa tylko dba o jego właściwą realizację.

Ład dla rolnictwa może się niedługo przekształcić w potężny nieład i nie dotyczy to tylko omawianej zmiany.

Chyba, że ktoś się tam na Wspólnej 30 obudzi (w co wątpię).