Wścieklizna to choroba znana od wieków a  przynajmniej od czasów Arystotelesa. Występuje na całym świecie za wyjątkiem Australii, najczęściej u ssaków, także u człowieka.  Coraz częściej jest notowana u nietoperzy w Europie. Jednak zdaniem niektórych badaczy  nie stwierdzono przenoszenia zakażenia z nietoperzy na psy i inne zwierzęta, a także na człowieka (Europa) co nie znaczy, że należy kontakt z zakażonym nietoperzem bagatelizować. W przeciwieństwie do  Ameryki Środkowej i Południowej gdzie  nietoperze ,, krwiopijne” – wampiry są odpowiedzialne za tzw. wściekliznę porażenną  u bydła.

    W Europie za główny rezerwuar wirusa wścieklizny był uważany lis. W Ameryce Północnej oprócz lisa są skunksy i szopy, w Afryce szakale i wiwery a w Azji wilki i szakale.

Pomimo wielowiekowego występowania wścieklizny dopiero w XIX wieku  poznano fakty, dotyczące czynnika zakaźnego, drogi zakażenia a także zapobiegania. W 1804 roku Zinke udwodnił, że ślina  stanowi główne źródło transmisji zakażenia. Obecnie wiadomo, że wirus w ślinie może się znajdować już 5 dni przed pojawieniem się objawów choroby. Dlatego tak ważne jest prowadzenie obserwacji zwierzęcia, które miało kontakt lub pokąsało inne zwierzę lub człowieka.

 W 1879r Galtier wykazał właściwości zakaźne tkanki nerwowej. 

W 1885r Pasteur dzięki opracowaniu szczepionki zapobiegł śmierci wielu ludzi, a badania Babesa ( 1887r) oraz Negriego (1903r) pozwoliły na precyzyjną diagnozę wścieklizny poprzez badania histopatologiczne i wykazanie w preparacie ciałek Babesa – Negriego lub ciałek Negriego.

W 1958r Goldwasser i Kissling zastosowali odczyn immunofluorescencji Coonsa i dzięki temu diagnostyka wścieklizny stała się bardziej precyzyjna.

            Kolejne lata przyniosły dalszy postęp w badaniach naukowych uwieńczony produkcją szczepionek dla zwierząt li ludzi. Wydawało się, że nie ma się już czego obawiać. Bezpieczeństwo zapewnione. Nie do końca.

W przypadku zwierząt wolno żyjących wścieklizna dotyczyła głównie lisów czyli prawie  60% ogółu przypadków.

Lis rudy ( Vulpes vulpes) zdaniem badaczy niemieckich od zakończenia II wojny światowej był głównym rezerwuarem wścieklizny. Jego droga rozpoczęła się na południe od Kaliningradu gdzie zanotowano pierwsze ognisko wścieklizny a stamtąd nastąpiła już wędrówka wirusa wśród populacji zwierząt wolno żyjących.

    W Polsce w  latach 90 ubiegłego wieku  lisy stanowiły 68% przypadków wścieklizny a np. w dawnym województwie legnickim w okresie 1984-1995 aż 90%.

W przypadku zwierząt gospodarskich i domowych najczęściej wściekliznę stwierdzano u psów, ale obowiązkowe szczepienia przeciw wściekliźnie wyeliminowały problem.

Biorąc pod uwagę , że wścieklizna jest chorobą nieuleczalną ( chociaż odnotowano sporadyczne przypadki wyzdrowienia) na początku lata 70 XX wieku w Center for Disease Control w Atlancie podjęto badania nad szczepieniem doustnym lisów przeciw wściekliźnie szczepionką atenuowaną.

    W 1978r przeprowadzono szczepienia w Szwajcarii i kontynuowano akcję do 1982r. Wyniki pozytywnej immunizacji były na poziomie 60% populacji lisów. W tym samym czasie trwały badania w Federalnym Instytucie Chorób Wirusowych Zwierząt w Tuebingen. (Bundesforschungsanstalt für Viruskrankheiten der Tiere -BFAV)

W Tuebingen w przeciwieństwie do Szwajcarii wykorzystywano wirus SAD B19 , który wykazał mniejszą patogenność dla gryzoni i wyższą odporność na temperaturę niż szwajcarski SAD Bern.

Biorąc pod uwagę zastosowanie szczepionki w terenie, miało to istotne znaczenie.

Po Szwajcarii kolejne kraje zaczęły szczepić lisy wolno żyjące: Włochy 1984, Austria 1986, później Belgia, Francja , Luksemburg.

Holandia i Słowenia 1988, dawne Czechosłowacja i NRD w 1989r.

W Ameryce Północnej przeprowadzono szczepienia w latach 1985-1991.

            Wiadomo, że czynniki zakaźne i zwierzęta nie znają granic, a w przyrodzie nie ma pustki. W związku z tym skoro Wschodnie Niemcy przeprowadziły akcję szczepień to należało stworzyć obszar buforowy czyli podjąć szczepienia w Polsce, w pasie graniczącym z Niemcami. W 1992r podjęto decyzję o doustnym szczepieniu lisów wolno żyjących w Polsce.

    Pomimo podjętej decyzji działania zostały rozpoczęte wiosną 1993r w pasie 100km od granicy zachodniej w 6 ówczesnych województwach: szczecińskim, gorzowskim, zielonogórskim, jeleniogórskim, legnickim, wałbrzyskim.

Z biegiem lat kontynuowano szczepienia w kolejnych województwach, obejmując nimi całą powierzchnię kraju.

Strategia eradykacji wścieklizny u lisów  polegała na:

  • dwukrotnym wykładaniu szczepionki w odstępach półrocznych ( optymalnie z samolotów w okresie wiosna- jesień),
  • przez okres od 4-8 lat a czasami dłużej,
  • w dawkach 16-20 szczepionek na km², przy założeniu, że pokrywa się jak największe obszary ( powyżej 50 tys. km²)
  • odstrzale lisów w ramach planowej gospodarki łowieckiej,
  • prowadzeniu badań kontrolnych dotyczących przyjęcia szczepionki ( obecność markera – tetracyklina) oraz immunizacji ( przeciwciała).

            Należy zaznaczyć, że liczba dawek szczepionki powinna uwzględniać konkurentów do jej pobierania i mam na myśli dziki.

Czyli wzrost populacji dzików to określony wzrost liczby wykładanych bajtów szczepionki.

Wykonana analiza występowania wścieklizny w tych pionierskich województwach  już po roku prowadzenia doustnych szczepień lisów przeciw wściekliźnie udowodniła ich skuteczność, co potwierdziły kolejne lata. Populacja lisów rosła – nie było czynnika selekcyjnego czyli wścieklizny.

Wyniki badań, które przeprowadziłem  na obszarze województwa legnickiego udowodniły wysoki stopień przyjęcia szczepionki ( 68,6% ) oraz immunizacji (90,9%), w innych województwach wahało się to od 60,8% – 69,4% (przyjęcie), a immunizacja od 58,3%- 85,7%.

Strategię prowadzenia szczepień, idee oraz wyniki opublikowałem po raz pierwszy w Polsce w Magazynie Weterynaryjnym 1/96.

Należy wymienić Pana Profesora Jana Franciszka Żmudzińskiego z PIW w Puławach, którego wiedza naukowa i zaangażowanie w istotny sposób wpłynęły na rozpoczęcie i kontynuowanie całej akcji.

Dr Henryk Mól w Życiu Weterynaryjnym w 81 ((9) z 2006r wskazuje, że pomimo szczepień niektóre województwa np. podkarpackie czy poznańskie wykazują wysoki stopień zagrożenia wścieklizną.

Mamy 2022 rok a wścieklizna w natarciu, ale w województwie mazowieckim.

Media bombardują informacjami o zagrożeniu, a jak jest w rzeczywistości, gdzie wścieklizna występuje i jakich dotyczy zwierząt.

Analiza występowania wścieklizny według danych OIE i ADNS wskazuje, że w niektórych krajach liczba przypadków wścieklizny jest  zdecydowanie wyższa  w porównaniu z innymi krajami czy regionami. Poniżej  przedstawiam  dane wg  ADNS ( obecnie Animal Disease Information System -ADIS)  i OIE (World Organisation for Animal Health)

OIE posiada informację o chorobach zwalczanych z urzędu także wściekliźnie od większości  członków tej światowej organizacji.

Brak jest jednak informacji z niektórych krajów np. za 2020r i 2021 z Polski, a z kolei ADNS nie ma informacji np. z Ukrainy.

Poniżej dane według ADNS za 2020 2021 i 2022r.

Tab. 1. Dane ADNS za 2020r

Kraj

Liczba przypadków

Bośnia Hercegowina

1

Francja

1

Włochy

1

Mołdawia

70

Polska

7

Rumunia

5

Turcja

219

Razem

304

 

Tab. 2. Dane ADNS za 2021r

Kraj

Liczba przypadków

Niemcy

1

Mołdawia

19

Polska

112     

( do 23.12.2021)

Rumunia

4

Turcja

14

Razem

248

 

Tab. 3. Dane OIE za 2021r

Kraj

Liczba przypadków

Armenia

2

Niemcy

1

Kanada

1

Malezja

90

Melilla

3

Ceuta

1

USA

1

Tajwan

1

Ukraina

310

Razem

443

 

 

Tab. 4 Dane ADNS i OIE za 2022r ( okres od 01.01. 2022 do 20.02.2022)

Kraj

Liczba przypadków

Malezja ( OIE)

9

Kanada (OIE)

1

(pies przywieziony z Iranu)

Melilla ( OIE)

2

Polska ( ADNS)

16

Turcja (ADNS)

16

Razem

44

 

            Analizując tabelę z danymi ADNS i OIE widać, że przekazywanie informacji dotyczących występowania wścieklizny jest wybiórcze i niespójne. Żeby mieć ewentualnie jaśniejszy przegląd sytuacji należy analizować niezależnie ADNS i OIE, co nie znaczy, że będziemy mieli pełną wiedzę na temat występowania wścieklizny.

Obecnie w Polsce coraz częściej mówi się o zwierzętach domowych zakażonych wścieklizną.

Według informacji OIE w 2020r na świecie zgłoszono ogółem 3074 przypadków  wścieklizny, u zwierząt domowych zakażenie potwierdzono  u 153 psów i 20 kotów.

W 2021r  ogółem zakażonych wirusem RABV zwierząt było 443, w tym zwierząt domowych 111 przypadków – 95 psów, 16 kotów.

W 2022r dotychczas czyli do 20 lutego wg OIE wścieklizna była potwierdzona u 12 sztuk zwierząt domowych – 10 psów 2 koty.

Dane ADNS są inne, w Polsce  mamy już 16 przypadków wścieklizny.

ADNS publikuje 16 przypadków wścieklizny ( 20.02.2022) a GIW na swojej stronie (18. 02.2022) podaje 15. Jeden przypadek zaginął w Polsce czy superatę ma ADNS ? Materiał przygotowuję 27.02.2020

W związku z medialnymi informacjami o zagrożeniu przeanalizowałem występowanie wścieklizny w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem zwierząt domowych (na podstawie danych GIW):

https://www.wetgiw.gov.pl/publikacje/biuletyn—stan-chorob-zakaznych-zwierzat i https://www.wetgiw.gov.pl/main/komunikaty

 

Tab. 5. Występowanie wścieklizny w Polsce w latach 2020-2022

Rok

Zwierzęta domowe

Zwierzęta dzikie

Razem

2020

2

(woj. podkarpackie

10

12

2021

10

woj. mazowieckie

108 z tego

w woj. mazowieckim

100 przypadków

118

2022

( stan na 17.02.2022)

1

woj. mazowieckie

14 ( lisy)

z tego 13 woj. mazowieckie

15

Analizując dane GIW można zauważyć, że mazowieckie wścieklizną stoi.

Pytanie zasadnicze – jaka jest tego przyczyna.

Jak prowadzono szczepienia lisów przeciw wściekliźnie, jak długo, czy uwzględniono populację dzików i co najważniejsze,  jak następuje transmisja z dzikich zwierząt na zwierzęta domowe ?

W przypadku psów jak skuteczne jest egzekwowanie obowiązku szczepienia i związana z tym świadomość posiadaczy zwierząt ?

Analizując statystykę GIWu  zastanawiałem się czy te zwierzęta domowe zakażone wścieklizną miały właścicieli czy były wolno żyjące czyli zgodnie z nowym prawem dzikie.

Rozporządzenie 2016/429 definiuje różnice między zwierzęciem dzikim a domowym.

Zwierzęta domowe zgodnie z definicją przywołanego i obowiązującego prawa to zwierzę utrzymywane z gatunku psy , koty, fretki  i inne wymienione w załączniku I, utrzymywane do prywatnych celów o charakterze niehandlowym.

Wynika z tego, że zwierzę domowe musi mieć właściciela, który je utrzymuje czyli karmi i pielęgnuje.

Jeżeli pies czy kot jest samotnym łowcom to może bardziej odpowiada zwierzęciu dzikiemu niż domowemu..

Zwierzęta dzikie  to zwierzęta, które nie są zwierzętami utrzymywanymi.

Podstawa prawna przywołanych definicji – rozporządzenie 2016/429 art. 4, pkty 5,8,11,12,13.

Nasuwa się więc pytanie czy wścieklizna występująca  w woj. mazowieckim u psów ewentualnie kotów dotyczy zwierząt posiadających właściciela czy dziko żyjących ?

Z analizy występowania wścieklizny w województwie mazowieckim widać wyraźny związek między wścieklizną u zwierząt dzikich ( lisy i inne ssaki) z liczbą zakażonych zwierząt domowych.

Mam nadzieję, że poza apelem o szczepienie psów przeprowadzono głębszą analizę z wnioskami.