Medialne informacje o tygrysach raz po raz pojawiają się w mediach. Sęk w tym, że środki tzw. masowego przekazu nie są zainteresowane solidnym, merytorycznym podejściem do tematu, ale interesuje ich wyłącznie sensacja bo ta ma wpływ na oglądalność. Dodając do tego zwierzęta i wypowiedzi osób bardziej nawiedzonych niż kompetentnych mamy gotową  bombę empatii.

    Nie mam zamiaru wchodzić w szczegóły operacji, wiem tylko, że Graniczny Lekarz Weterynarii w Korczowej to jeden z najbardziej kompetentnych zawodowo lekarzy  w Polsce i nie mam żadnej wątpliwości, że działał zgodnie z wiedzą, sumieniem i prawem krajowym, i unijnym.

    Intryguje mnie inny problem – a mianowicie ustawowa działalność zoo i problem własności oraz  możliwości dysponowania tygrysami, w tym wysyłanie do Hiszpanii czy pozostawianie na terenie zoo w ramach zasobów własnych.

Powstaje pytanie czy ogród zoologiczny to schronisko dla zwierząt egzotycznych, przytułek czy inna forma działalności poza ustawową i statutową.

I nie ma tu znaczenia empatia ma znaczenie prawo.

Zgodnie z ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (art. 5 pkt11):

ogród zoologiczny – urządzony i zagospodarowany teren wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nim związanymi, gdzie są przetrzymywane oraz eksponowane publicznie przez co najmniej 7 dni w roku, żywe zwierzęta gatunków dziko występujących, z wyjątkiem:

  1. a) cyrków,
  2. b) sklepów ze zwierzętami,
  3. c) miejsc, w których eksponowanych jest publicznie nie więcej niż 15 gatunków tych zwierząt i łącznie nie więcej niż 50 okazów gadów, ptaków i ssaków;

Przepis jak wskazano wyżej nie przewiduje takiego działania jakie zademonstrowało poznańskie zoo.

Ustawa o ochronie przyrody w art. 71 określa, jakie zwierzęta mogą być w ogrodach zoologicznych:

W ogrodach zoologicznych hoduje się i utrzymuje zwierzęta:

1) urodzone i wychowane poza środowiskiem przyrodniczym;

2) które poza ogrodem nie mają szansy przeżycia;

3) jeżeli wymaga tego ochrona populacji lub gatunku albo realizacja celów naukowych.

 Z przepisu nie wynika, że przeprowadza się w ogrodach zoologicznych rehabilitację zwierząt a szczególnie w celach adopcyjnych.

    Prawo o ochronie środowiska uwzględnia tworzenie i działanie ośrodka rehabilitacji zwierząt do czego jednak niezbędne jest uzyskanie zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

Jednak działalność ośrodka rehabilitacji zwierząt nie jest tożsama z działalnością ogrodu zoologicznego, tym samym mam poważne wątpliwości co do postępowania kierownictwa zoo w Poznaniu.

Można powiedzieć, że sytuacja była wyjątkowa, tak się akurat składa, że w tym przypadku była  to powtórka działania sprzed dwóch lat, kiedy zastosowano podobny manewr.

Może należy stworzyć ośrodki, które będą działały w analogicznych sytuacjach, ale to nie zoo powinno być punktem docelowym.

Za to nie jest odpowiedzialny ani Graniczny ani jakikolwiek urzędowy lekarz weterynarii.

    Pozostaje jeszcze sprawa własności i możliwości dysponowania zwierzętami

Sądzę, że tygrysy do zoo trafiły na podstawie decyzji właściwej miejscowo władzy, ale raczej tymczasowo.

USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt  w art. 7. ust 1 stanowi, że zwierzę, którego dobrostan został naruszony może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane:

1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub

2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub

3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych.

1a. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

1b. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 1, następuje za zgodą podmiotu, któremu zwierzę ma być przekazane.

1c. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 1b, lub wystąpienia innych okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których mowa w ust. 1, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę.

    Skoro zaistniały możliwości przekazania czasowego tygrysów do zoo w Poznaniu to ust 1c wydaje mi się jest bezprzedmiotowy a to może oznaczać, że właścicielem w dalszym ciągu jest osoba, która je nabyła we Włoszech. Oczywiście pozostaje sprawa kary, odpłatności za opiekę i leczenie, ale to nie jest równoznaczne z przekazaniem własności.

Nie będę zdziwiony kiedy właściciel upomni się o swoje tygrysy.

Może nie mam racji, ale mam prawo mieć wątpliwości co do działania kierownictwa zoo w Poznaniu zarówno w aspekcie epizootycznym jak i prawnym.