O tym , że weszło nowe prawo dotyczące kontroli szeroko pojętego zdrowia publicznego wiedzą ci, którzy je muszą stosować.  Powstaje pytanie gdzie byli i gdzie obecnie są osoby odpowiedzialne za implementację prawa UE do prawa polskiego.

Ciśnie mi się na usta niecenzuralne sformułowanie gdzie oni się znajdują.

Ograniczę się jednak do krótkiej analizy nowego prawa UE i prawa polskiego.

    Jeden z kolegów zapytał mnie czy mamy już polskie rozporządzenia czyli akty prawne właściwych ministrów. Sądzę, że należy rozpocząć od ustaw, żeby były podstawy prawne do wydania takich rozporządzeń.

To, że zmiany są niezbędne świadczy fakt, każda  ustawa zawiera takie sformułowanie:

,,Przepisy niniejszej ustawy wdrażają postanowienia lub wykonują postanowienia dyrektywy, decyzji, rozporządzenia ”

 Jak to się ma do faktu, kiedy rozporządzenie 2017/625 wraz z jego aktami wykonawczymi, zmieniającymi i uzupełniającymi wprowadza zmiany do 16 aktów prawnych, w tym:

  • rozporządzeń:

 999/2001, 396/2005,  1069/2009, 1107/2009,  1151/2012,  652/2014, 2016/429, 2016/2031,  1/2005 i 1099/2009,

 dyrektyw:

 98/58/ 1999/ 74, 2007/43, 2008/119 i 2008/120.

     Z przedstawionych wyżej danych wynika, że zmiany dotyczą przepisów w zakresie TSE, produktów ubocznych i pochodnych pochodzenia zwierzęcego, zarządzania wydatkami w zakresie łańcucha żywnościowego, w prawie o zdrowiu zwierząt ( choroby zakaźne) i ochrony zwierząt w czasie transportu a także w ochronie roślin i jakości produktów.

Zmienione dyrektywy dotyczą dobrostanu zwierząt gospodarskich w tym  niosek, brojlerów, cieląt i świń.

    Wynika z tego, że prawo polskie powinno te zmiany uwzględnić zmieniając lub uzupełniając  obecne przepisy.

Pozostaje bardziej ważna kwestia – zostały uchylone akty prawne stanowiące bazę polskich ustaw.

Rozporządzenie 2017/625 uchyla następujące akty prawne:

rozporządzenia:

854/2004 i  882/2004,

 dyrektywy

89/608, 89/662, 90/425,  91/496, 96/23, 96/93  i 97/78 oraz decyzję  92/438.

     Powyższe przepisy stanowią podstawę polskiego prawa weterynaryjnego w zakresie bezpieczeństwa żywności, pasz, obrotu zwierzętami i produktami pochodzenia zwierzęcego na Wspólnym Rynku oraz w zakresie importu, eksportu i tranzytu czyli w newralgicznej kwestii kontroli granicznej.

Przywołane przepisy usuwają spod nóg podstawy prawne  kilku polskich ustaw takich jak:

  • ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia,
  • ustawa o produktach pochodzenia zwierzęcego,
  • ustawy o kontroli weterynaryjnej w handlu,
  • ustawa o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich,
  • ustawa o Inspekcji Weterynaryjnej,
  • ustawa o weterynaryjnej kontroli granicznej,
  • ustawa o ochronie zwierząt,
  • ustawa o paszach,
  • ustawa o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt

   Zmiany dotyczą także leków oraz kontroli ich pozostałości co wynika z uchylenia dyrektywy 96/23.

    Z przedstawionego wyżej materiału wynika, że Inspekcja nie tylko Weterynaryjna może mieć problemy w przywoływaniu właściwej podstawy prawnej w postanowieniach i decyzjach.

Szkolenia to jeden problem, ale poważniejszym  jest indolencja legislacyjna.