Od dłuższego czasu trwają dyskusje polityczne nad wyższością prawa polskiego nad prawem Unii Europejskiej. Ostatnie informacje z Brukseli świadczą o tym, że Komisja raczej nie bierze pod uwagę polskich argumentów a co będzie dalej zobaczymy.

Chciałbym rozwinąć ten temat, ale w aspekcie gospodarczym.

            Tym, którzy zapomnieli, albo nie chcą pamiętać przypominam, że to Polska prosiła o przyjęcie do Wspólnoty. Mogę coś na temat powiedzieć, ponieważ przez kilka lat pracowałem nad zmianą polskich przepisów weterynaryjnych w oparciu o prawo UE i negocjowałem warunki akcesji dotyczące polskich podmiotów branży spożywczej oraz warunki weterynaryjne dotyczące produkcji zwierzęcej.

Wyjaśniam co to jest prawo weterynaryjne,  reguluje ono wymianę towarów i zwierząt na Wspólnym rynku, nadzór nad produkcją żywności zwierzęcego pochodzenia, zwalczanie chorób zakaźnych w tym chorób odzwierzęcych, produkcję pasz, kontrlę eksportu i importu żywności, zwierząt itd.

Ogółem kilkaset aktów prawnych.

W pracach dostosowujących prawo polskie do prawa UE brali udział koleżanki i koledzy z Powiatowych, Wojewódzkich i Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Dzięki ich ciężkiej pracy udało nam się nadrobić zaległości  tych, którzy dzisiaj negują prawo UE.

Bez przeszkód weszliśmy do Unii Europejskiej z ok 700 zakładami i zapewniając, dzięki wynegocjowanym okresom przejściowym możliwość dostosowania się do wymagań m.in. strukturalnych dodatkowo kilkuset przedsiębiorstwom polskim.

Dzisiaj może ktoś powiedzieć, że można było wywalczyć więcej, owszem, ale można było również stracić większość obecnie funkcjonujących podmiotów.

            Od początku prac nad akcesją do UE wszyscy mieli świadomość nadrzędności prawa UE nad prawem krajowym i dotyczy to nie tylko Polski, ale wszystkich krajów Wspólnoty.

Nie wdając się w polemikę polityczną wyjaśnię konstrukcję prawa UE i jego zastosowanie praktyczne oddziaływujące na gospodarkę.

  1. Rozporządzenia mają zastosowanie ogólne i odnoszą się bezpośrednio do poszczególnych państw członkowskich. Stają się one natychmiast obowiązujące w stosunku do państw członkowskich, jak również w przypadkach indywidualnych. Wprowadzanie w życie rozporządzeń WE nie wymaga podejmowania żadnych kroków ustawodawczych na szczeblu krajowym. W przypadku sprzeczności pomiędzy rozporządzeniem a ustawodawstwem krajowym, rozporządzenie ma moc obowiązującą. Rozporządzenia są wydawane przez Parlament Europejski i Radę, może być upoważniona Komisja do wydania konkretnego rozporządzenia w ściśle określonym zakresie.
  1. Dyrektywy zobowiązują państwa członkowskie do spełnienia pewnych warunków w określonym terminie pozostawiając rządom poszczególnych krajów swobodę w wyborze środków ich realizacji. Same dyrektywy jako takie nie mają natychmiast mocy obowiązującej w państwach członkowskich, lecz poszczególne ich przepisy mogą uzyskać taką moc jeżeli dana dyrektywa nie jest właściwie realizowana. Dyrektywy wydawane są przez Radę, choć w pewnym ograniczonym zakresie mogą również być i są wydawane przez Komisję.
  2. Decyzje odnoszą się do konkretnych podmiotów i są wobec tych podmiotów w pełni obowiązujące, bez względu na to, czy chodzi w nich o państwa członkowskie, firmy, czy osoby fizyczne. Decyzje wydawane są przez Radę lub Komisję.
  1. Zalecenia i opinie nie mają mocy obowiązującej, ale doradzają.. Zalecenia i opinie są wydawane przez Radę lub Komisję.

W przypadku rozporządzeń, dyrektyw i decyzji  wymiary sprawiedliwości poszczególnych państw członkowskich są zobowiązane brać je pod uwagę interpretując ustawodawstwo krajowe.

W tym momencie wkraczamy na teren obecnej polemiki polsko-unijnej.

Jeżeli sądy polskie nie będą uwzględniały wyższości prawa unijnego nad prawem polskim to konflikt nie będzie już polityczny a gospodarczy.

            Należy pamiętać, że prawo unijne obecnie to w większości rozporządzenia w tym rozporządzenie 2017/625 wraz z 28 rozporządzeniami delegowanymi i wykonawczymi. Ten akt reguluje zasady handlu czyli wymiany towarowej na rynku UE, eksport, import, kontrole zakładów, organizację nadzoru itd.

Nierespektowanie tych przepisów pozwala Komisji na wdrażanie określonych działań i sankcji. Dotkliwe to będzie nie dla polityków, ale dla rolników i producentów żywności. Jeżeli dodamy do tego przepisy rozporządzenia 2016/429 i jego aktów delegowanych to znajdziemy się na terenie zwalczania chorób zakaźnych o poważnym znaczeniu gospodarczym. Jeżeli nie będziemy działali zgodnie z przepisami tego aktu to sami się wyeliminujemy z rynku unijnego.

            Obserwując niektórych polityków dochodzę do wniosku, że są oderwani od rzeczywistości. Rynek wschodni bardzo chłonny, jest już dla nas zamknięty na długie lata. Rynek brytyjski biorąc pod uwagę cła, dodatkowe koszty związane z eksportem ( kraj trzeci), sytuacja epizootyczna ( grypa ptaków) może się zachwiać.

ASF dodatkowo komplikuje sytuację nie tylko na rynku krajowym, ale eliminuje coraz większe obszary z eksportu do krajów trzecich.

Hodowla świń i produkcja wieprzowiny może otrzymać dodatkowy cios. Trwają prace nad wprowadzeniem przetworzonego białka zwierzęcego do żywienia zwierząt. W przypadku świń będzie to białko drobiowe. Problem w tym, że jego cena może być barierą nie do pokonania dla niektórych hodowców.

Tym, którym się marzy Polexit wyjaśniam, że będziemy wtedy krajem trzecim i może nas nie dotyczyć zasada wyłączenia określonych regionów  a embargo będzie dotyczyło całego kraju dodatkowo kontrole i świadectwa na towary w zakładach, kontrola na granicach, cło.

Polskie podmioty będą mniej konkurencyjne w związku ze wzrostem kosztów produkcji i zainteresowanie podmiotów zachodnich spadnie, inne kraje trzecie np. Ukraina będzie rolniczo bardziej atrakcyjna.

Zwalczanie i likwidacja chorób zakaźnych bez dotacji unijnych, brak współfinansowania programów zwalczania chorób np. Salmonella , BVD, IBR.

            Podam przykład Wielkiej Brytanii.

Przepisy prawa żywnościowego Unii wymienione w załączniku 2 do Protokołu w sprawie Irlandii i Irlandii Północnej obejmują zakazy i ograniczenia dotyczące przywozu niektórych produktów mięsnych z państw trzecich do Unii. Te zakazy i ograniczenia mają zastosowanie do przywozu produktów mięsnych z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej od zakończenia okresu przejściowego.

Wielka Brytania 17 grudnia 2020 r. złożyło jednostronną deklarację w sprawie przywozu produktów mięsnych z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej do dnia 30 czerwca 2021 r.

Obecnie Wielka Brytania wystąpiła jednostronnie o kolejne trzy miesiące, tj. do dnia 30 września 2021 r.

Na tę okoliczność Rada wydała decyzję (UE) 2021/1157

I co dalej od września?

Proszę sobie wyobrazić, że my jesteśmy w takiej sytuacji i to nie do jednego, ale wielu krajów chcemy eksportować ( teraz handlujemy bez granic i przeszkód).

            Na marginesie dodam, że przepisy UE czyli rozporządzenie 2017/625 oraz rozporządzenie 2016/429 wraz z towarzyszącymi aktami, które weszły w życie odpowiednio 14 grudnia 2019r, oraz 21 kwietnia 2021r nie zostały uwzględnione w obowiązującym prawie polskim do dzisiaj.

Nie wiem na co czeka Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ale przypominam, że  28 stycznia 2022r wchodzą w życie dwa kolejne bardzo ważne akty w sprawie weterynaryjnych produktów leczniczych  i paszach leczniczych.

Przepisy te mają pomóc w walce z lekoopornością i nie pomoże tutaj wprowadzanie zmian do ustawy farmaceutycznej. Trzeba przygotować weterynaryjne prawo farmaceutyczne implementujące te dwa akty prawne.

Proszę się nie łudzić unijne przepisy weterynaryjne regulujące zasady handlu, produkcji żywności, likwidacji zagrożeń, w tym biologicznych muszą być realizowane zgodnie z ich treścią.

W przeciwnym wypadku mogą wystąpić poważne problemy gospodarcze i nie pomogą wyroki polskiego Trybunału Konstytucyjnego.